Wywiad z Basią Richard

Na stronie polskiego Glamour pojawił się wywiad z byłą stylistyką Seleny – Basią Richard. Oprócz aktorki współpracowała również z Sarah Hyland, Bella Thorne, Forest Whitaker, Barry Pepper, Jason Statham, Irina Shayk, Olivia Holt czy Hillary Duff. Cały artykuł znajdziecie tutaj.

WSPÓŁPRACA Z SELENĄ GOMEZ

Viktoria Kruszczyńska: Jak wygląda wasza współpraca z Seleną? Był to bardzo długi i znaczący okres w rozwoju twojej kariery. Dlaczego zakończyłyście wspólną pracę?

Basia Richard: Pracowałyśmy razem wiele lat. Fantastyczny i bardzo inspirujący okres w mojej karierze. Przez ten czas bardzo dużo się nauczyłam. Byłam obecna przy tym jak dorastała, stawała się prawdziwą i piękną kobietą. W końcu przyszedł czas na zmiany i zakończyłyśmy współpracę. Mogę powiedzieć, że dojrzewałam razem z nią, pod względem stylizacji i podejścia do mody.

Miałyście bliski kontakt prywatny, czy jedynie zawodowy?

Bycie stylistą to bardzo indywidualna sprawa. Przychodziłam często do jej domu, robiłyśmy przymiarki, więc naturalną koleją rzeczy jest, że rozmawiałyśmy dużo na tematy prywatne. Bardzo ją lubiłam i myślę, że z wzajemnością. W pracy stylisty nie można rozdzielić prywatnych stosunków od zawodowych. To zawód, który wymaga częstych kontaktów, rozmów, szczególnie przy długotrwałej współpracy, kiedy tworzy się czyjś wizerunek. Trzeba znać klienta, by odpowiadać jego potrzebom. Z Seleną często traktowałyśmy się jak rodzina.

Czy mogłabyś opowiedzieć jakąś anegdotę ze współpracy z Seleną, coś o czym nie wiemy?

Pamiętam mnóstwo zabawnych sytuacji, kiedy byłam kompanem do zabaw. Za każdym razem w przerwie między ujęciami podczas kręcenia teledysku, szłyśmy razem do garderoby. Selena uwielbiała wykonywać makijaże. To było jej hobby. Oczywiście bez oporu siadałam na fotelu i byłam jej modelką. Gdy przerwa się kończyła wychodziłam na plan z jednym pomalowanym okiem, dwoma zakręconymi lokami na środku głowy i różowymi policzkami. Na większości pamiątkowych zdjęć z backstage’u właśnie tak wyglądam! (śmiech).

A jakie były twoje kryteria podczas stylizacji Seleny?

Z Seleną miałyśmy świetny układ. Tak naprawdę tylko od nas zależał jej image w świecie mody. Muszę przyznać, że była to idealna współpraca. Rzadko się zdarza, że osoby z otoczenia nie mają wpływu na wizerunek artysty. Było to dla mnie bardzo korzystne rozwiązanie, co nie zmienia faktu, że Selena zawsze miała duże oczekiwania. Jest ambitna i wymagająca, więc przy stylizacjach miałam nie lada wyzwanie! Dodatkowym plusem jest fakt, że Selena ma świetną figurę, więc pasowało na nią wiele rzeczy. Pomimo, że nie ma wzrostu modelki, jest szalenie proporcjonalna – wcięcie w talii, kształtne biodra, długie nogi. Nic w tym dziwnego – zawdzięcza figurę rewelacyjnym genom! Jest w połowie Meksykanką, a w połowie Włoszką. Mogłam ubrać ją w dosłownie wszystko!

Napisane przez Kylie dnia 27/02/2016 | Skomentuj post (0)
Candids: Opuszczając dom stylistki

1 marca 2014: Paparazzi sfotografowali Selenę, kiedy ta opuszczała dom swojej stylistki, który znajduje się w Beverly Hills. Dziewczyny zapewne omawiały kwestię wczorajszego stroju panny Gomez, który pokazała podczas gali Vanity Fair Oscar Party. Nasza idolka chyba nie była zbytnio zadowolona z obecności gapiów, ponieważ po opuszczeniu budynku szybkim krokiem, z obojętnym wyrazem twarzy udała się w stronę auta.

GALERIA ZDJĘĆ: Poza domem (2014) » Opuszczając dom stylistki, Beverly Hills (01.03.2014)

Napisane przez Kylie dnia 03/03/2014 | Skomentuj post (0)